Jak kształcić warsztat tłumacza języka niemieckiego?

Jak kształcić warsztat tłumacza języka niemieckiego? Czy istnieje taki moment, kiedy znajomość języka jest już na tak wysokim poziomie, że nie da się jej rozwinąć? Jeżeli masz już dyplom ukończenia studiów germanistycznych i zastanawiasz się, jaką ścieżkę kariery podjąć, koniecznie dowiedz się, jak się stale rozwijać w zawodzie!

Co jest potrzebne do rzetelnego wykonywania tłumaczeń? I czy od czasu podjęcia studiów magisterskich (i ich ukończenia) proces edukacji można uznać za zakończony? To tylko niektóre z pytań, które zadają sobie świeżo upieczeni absolwenci lingwistyki oraz germanistyki. Chociaż absolwenci renomowanych polskich uczelni szczycą się znajomością języka obcego na naprawdę wysokim poziomie, to jednak to nie wystarcza, aby móc w pełni realizować się w zawodzie tłumacza! Dlaczego tak jest i co zrobić, aby być jeszcze lepszym w swojej codziennej pracy? Poznaj podstawową wiedzę, którą powinien mieć każdy, kto wchodzi na rynek!

Co po filologii germańskiej? Jakie studia podyplomowe powinien wybrać tłumacz?

Masz wiedzę z zakresu translatoryki w małym palcu i chcesz wykorzystywać praktyczne umiejętności językowe? W takim razie dalsze kierunki Twojej kariery zależą od tego, jaką ścieżkę chcesz obrać. W przypadku tej branży do wyboru masz do wyboru:

  • pracę w biurze tłumaczeń (dostępną praktycznie od ręki),
  • pracę jako tłumacz przysięgły języka niemieckiego (wymagającą przystąpienia do egzaminu państwowego na tłumacza przysięgłego)

Czym różnią się obydwa warianty i o czym należy pamiętać w pracy tłumacza? Poniżej kilka najważniejszych informacji na temat specyfiki każdej z opcji.

Warto przeczytać: Bezproblemowa nauka włoskiego: czy język włoski jest trudny?

Praca jako tłumacz przysięgły języka niemieckiego

Aby uzyskać prawo wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego, niezbędne jest spełnienie szeregu warunków dotyczących m.in. pełnej zdolności do czynności prawnych, ukończenia studiów wyższych, niekaralności czy obywatelstwa polskiego (względnie: kraju unijnego, EFTA lub Konfederacji Szwajcarskiej). Co więcej, warunkiem nadania uprawnień tłumaczą przysięgłego jest pozytywny wynik egzaminu, podczas którego sprawdzana jest umiejętność tłumaczenia ustnego oraz pisemnego a vista. Egzamin na tłumacza przysięgłego jest wymagający i zdaje go niewielki odsetek przystępujących, co wynika z faktu, że uzyskuje się w ten sposób uprawnienia do wykonywania zawodu w administracji państwowej.

Praca jako standardowy tłumacz

Alternatywą dla pracy w roli urzędnika jest zatrudnienie w roli standardowego tłumacza – warto jednak mieć na uwadze, że wcale nie jest to mniej wymagający zawód! Bez względu na miejsce pracy, aby móc zostać zatrudnionym, należy spełnić szereg wymagających kryteriów (i dotyczy to zarówno pracy w biurze tłumaczeń, jak i zatrudnienia np. w Parlamencie Europejskim). Aby móc podjąć pracę w tej formie, należy przede wszystkim wybrać rodzaj ulubionego przekładu (tego, w którym czujemy się mocniejsi). Do wyboru mamy dwie opcje: praca jako tłumacz ustny lub dokonywanie przekładów pisemnych. Co dalej? Do wyboru mamy mnóstwo konkretnych specjalności. Oto najważniejsze rodzaje tłumaczeń:

  • konsekutywne,
  • symultaniczne,
  • specjalistyczne,
  • naukowe,
  • medyczne,
  • prawnicze,
  • techniczne,
  • literackie,
  • informatyczne,
  • ekonomiczne.

Każdy rodzaj tłumaczeń wiąże się z zupełnie innymi wymaganiami, dlatego warto czym prędzej zdecydować się na jedną specjalność. Częstą praktyką jest bowiem, że każdy ekspert tłumaczeniowy zajmuje się jedynie określonym działem – tym, w którym czuje się najlepiej. Chociaż co do kształcenia tłumaczy nikt nie ma zastrzeżeń, to jednak w biurach tłumaczeń najczęściej deleguje się do każdego eksperta tylko jeden rodzaj tekstów (np. tłumaczenia ekonomiczne przydziela się osobom, ktore ukończyły odpowiedni kierunek – i w rezultacie znają specjalistyczne słownictwo oraz rozumieją, o czym piszą).

Czy istnieje stan, kiedy warsztat tłumacza jest już w pełni rozwinięty?

Jak kształcić warsztat tłumacza języka niemieckiego? A może w ogóle nie ma takiej potrzeby? W tej branży ani język ani czas nie są największym wrogiem – jest nim pycha. Po pięciu latach studiów wyższych i nawet kilkudziesięciu latach nauki języka od podstaw jasne jest, że żaden tekst nie stanowi najmniejszego problemu. A w takiej sytuacji bardzo łatwo można popaść w samozachwyt. Nie bez powodu mówi się, że kto się nie rozwija, ten stoi w miejscu – nie da się bowiem opanować całego języka obcego (tak samo, jak nie znamy terminologii niszowych branż w języku polskim). Tłumacz z kolei musi nie tylko znać nawet najmniej popularne słowo występujące w języku niemieckim, lecz także umieć je zastosować w odpowiednim kontekście. To właśnie sprawia, że tłumaczenia tekstów specjalistycznych są aż tak skomplikowane (i niemal zawsze zajmują się nimi ludzie, którzy posiadają wykształcenie kierunkowe). Prawidłowa odpowiedź na główne pytanie o koniec ścieżki edukacji brzmi zatem: nie, nie da się dotrzeć do momentu, kiedy umiemy dosłownie wszystko. Warto zaakceptować, że praca tłumacza to ciągła nauka. Nigdy nie wiadomo, jaki termin trzeba będzie przełożyć z niemieckiego na polski – należy zatem pogodzić się z faktem, że zawsze będzie istniała konieczność doskonalenia warsztatu.

Warto przeczytać: Bogactwo italianizmów. Przykłady zapożyczeń z języka włoskiego

Kształcenie tłumaczy języka niemieckiego – jak się ciągle rozwijać?

Aby umieć dokonać perfekcyjnego przekładu tekstów (np. tłumaczenia tekstów prawnych), wcale nie trzeba spędzać sumiennie kilku godzin dziennie nad słownikiem. Po pierwsze, etap nauki na zasadzie “zakuć-zapamiętać-zapomnieć” powinien mieć miejsce co najwyżej na studiach. A po drugie – jest to po prostu nieefektywna metoda. Dobry tłumacz to osoba, która umie zastosować słownictwo w określonym kontekście (a więc rozróżnia między innymi barwę znaczeniową). Znajomość słów bez kontekstu jest po prostu nieużyteczna. Dlatego, aby nie wpaść w pułapkę rutyny, warto ciągle się rozwijać. I to dotyczy nie tylko kandydatów na tłumaczy! A jak? Oto najważniejsze sposoby wykorzystywane nawet przez praktyków z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem:

  1. studia podyplomowe – tym razem jednak nie z kierunku językowego, lecz np. prawnicze lub literackie. Dobry przekład musi opierać się na merytorycznej wiedzy. Specjalizacja umożliwia większą swobodę poruszania się w obrębie określonej kategorii tekstów, co wpływa na jakość tłumaczeń.
  2. ciągłe czytanie – nie bez powodu mówi się, aby czytać, czytać i jeszcze raz czytać. I to z wielu powodów: najważniejszy jest związany z tym, że tylko poprzez praktykę możemy poznawać charakterystyczny styl, który można wykorzystać w przekładzie (np. szyk zdań w publikacjach naukowych lub język korzyści w niemieckich tekstach reklamowych). Drugim powodem jest z kolei fakt, że język niemiecki ciągle się rozwija – a zadaniem tłumacza jest używanie współczesnego języka – a nie tego wyuczonego w latach dziewięćdziesiątych XX wieku!
  3. konsultacje z ludźmi z branży – tłumaczenie pisemne może sprawiać mnóstwo problemów, a jedynym sposobem na ich rozwiązanie jest uzyskanie wsparcia innych tłumaczy. Dyskusja na temat najlepszych rozwiązań może być budująca i skutkować naprawdę ciekawymi efektami prac!
  4. korzystanie z nowinek ze świata translatoryki – czy wiesz, że do tłumaczeń specjalistycznych wykorzystuje się narzędzia, dzięki którym proces tworzenia przekładu zajmuje znacznie mniej czasu i jest skuteczniejszy? W tej branży liczy się spryt – a kto go nie ma, ten jest skazany na wielogodzinne studiowanie trudno dostępnych źródeł w poszukiwaniu informacji o uzusie językowym skomplikowanych terminów.

Warto przeczytać: Jak rozwiązać największe problemy z tłumaczeniami?

Warszawy tłumaczeniowe – czy to dobry sposób na rozwinięcie umiejętności?

W kwestii kształcenia tłumaczy zostało już powiedziane wszystko – aby być dobrym w swoim fachu, należy przede wszystkim postawić na ciężką samodzielną pracę. Chociaż na rynku pojawiają się różne rodzaje warsztatów tłumaczeniowych, to jednak warto pamiętać, że większość z nich jest kierowana do osób, które dopiero uczą się zawodu. Innymi słowy – dla laików pragnących poznać tajniki przekładu. A co z osobami, które mają już na koncie wyższe wykształcenie w tej dziedzinie? Dla takich osób rada jest tylko jedna – ćwiczyć ile tylko można. Bez względu na to, czy zależy nam na zyskaniu uprawnień tłumacza przysięgłego czy też chcemy zajmować się “zwykłym” przekładem, kluczową rolę odgrywa praktyka. To ona właśnie sprawia, że ciągle stajemy się coraz lepsi. I wygrywamy walkę z ciągłym zapominaniem.

 

Może Cię zainteresować: